niedziela, 15 grudnia 2013

Something I Need



Dzisiejsza stylizacja wpasowuje się w kategorię ubioru „na beja”. Czyli wszystko luźne lub za duże i mega wygodne. Dodatkową zaletą bejowskich ciuszków jest to, że można pod nie założyć wiele warstw, czyli zrobić z siebie klasyczną cebulę, dzięki czemu nie zmarzniemy.
 Pamiętam jak w Finlandii wraz z Paulą cieszyłyśmy się gdy temperatura osiągnęła skromne -3, (bo w końcu to już początek lata i czas  wyciągać z szafy szorciki). Teraz jednak te -3 kompletnie paraliżują moje ciało, zamrażają ręce i każą spędzać 5 minut rano na skrobaniu szyby w samochodzie (czego nienawidzę najbardziej na świecie). Na szczęście od wczoraj temperatura nie zamyka mnie w domu, jednak odrobinka słońca też by się przydała. 

hat- second hand
vest- aloha from deer
jacket- stradivarius
blouse- Mango
pants- Zara
bag- River Island

Today’s look I would categorize as a “tramp” look. Everything very loose or too big. The biggest advantage of it is that you can wear many layers under it and get dressed like an onion so you won’t be cold.
When we were in Finland we were really happy when temperature was just -3 (it was a sing that spring is coming and time to take shorts out of the wardrobe). But now, when it’s -3 it paralyzes me, freeze my hands and force me to stand 5 minutes in the morning and scratch my car window (which I hate). Fortunately, since yesterday temperature is not that bad, but still a little bit of sunshine wouldn’t kill anybody.














  





10 komentarzy:

  1. kurtka i kamizelka są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. idealnie pod każdym względem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega mi się podoba - jest na luzie, wygodnie i ciepło, ale wciąż stylowo i wyróżniająco się ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny zestaw, ładna kolorystyka, spójny i w 100% udany :)

    Pozdrawiam
    The-Bigwig

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice!

    http://www.juicyguile.com

    xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ta stylizacja "na beja" :)

    OdpowiedzUsuń