środa, 21 sierpnia 2013

Follow Rivers

Paula na wakacjach więc kolejny post ode mnie. 

Z tego co pamiętam, ostatni raz kiedy miałam przy sobie większą gotówkę to czasy po Komunii Świętej :) Moja kieszeń nigdy nie należała do najszczelniejszych i pieniądze zawsze wypływały z niej w zatrważającym tempie. No właśnie. Wypływają. Ostatnio śmiałam się z kolegi, który tłumaczył mi, że zawsze gdy dostanie wypłatę idzie do centrum handlowego i wszystko wydaje. Próbowałam mu w delikatny sposób powiedzieć, że to głupie ale on dość trafnie usprawiedliwił swoje postępowanie mówiąc: Magda, jak ja nic nie kupię, to te pieniądze znikną w magiczny sposób i nic po nich nie zostaje, a tak przynajmniej mam koszulę czy głupi gadżet :P I gość ma rację :) I choć jest to jeden z najdurniejszych sposobów na zagospodarowanie pieniędzy, to przynajmniej jakiś jest. Po moich pieniądzach natomiast nigdy nie ma śladu, niby nic nie kupiłam, nic nie zaoszczędziłam, a w portfelu widnieje złotówa, uzbierana miedziakami :) Pieniądze wypłynęły. W każdym razie ostatnio, z okazji swoich 23 urodzin, postanowiłam stać się nieco bardziej rozważna i kupiłam sobie świnkę skarbonkę :) Zbieram na wakacje, co jest na tyle silną motywacją, że świnka jeszcze nie została rozbita, a jej spód powoli się zapełnia :)

Bardzo dziękuję Marysi za zdjęcia :*

dress- H&M
shoes- Buffalo London
bag- River Island
jacket- Zara

Paula is on her vacation now so another post from me.

As far as I can remember, the last time when I had quite impressing amount of money was after my Holly Communion. I've always had problems with saving any money and my pockets were always empty. My money always disappear in some strange and unknown way. Few days ago I was laughting at my friend who told me that as he gets his payment, he goes straight to a shopping mall and spend it all. I was trying to explain him how stupid it is but he told me absolutely true thing: Magda, if I dont buy anything I will waste my money for nothing. After shopping I have at least some shirts. And he's right. Even that buying clothes is probably one of the most stupid ways of spending money, but at least you have some memory of your payment. Otherwise you have nothing. And thats my case. I try not to spend money on stupid thing like clothing, so I dont go shopping and promise myself to safe sth, but after few days my wallet is empty and nobody knows what happend. I didnt buy anything, I didnt safe anything but in my wallet I have only one euro in coins :) Thats a mystery. So for my birthday I decided to change something and I bought a piggybank. A penny saved is a penny earned. And as I have a good motivation to save some money (holidays), it slowly becomes full.
  



















I jeszcze taka prywatna ciekawostka: takie maleństwa mam w domku :)






14 komentarzy:

  1. ślicznie wygladasz :) psiaki sa cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny, seksowny zestaw:) a w szpilkach się zakochałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie wyglądasz! bardzo pasuje do Ciebie taka szminka i szpilki ;) uwielbiam waszego bloga :) każda ma inny styl. czekam na kolejny post i pozdrawiam
      Blog modowy What is in the hat? KLIK!/Bloglovin

      Usuń
  4. bosko wyglądasz! sukienka miazga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sukienka-zabójcza :D a buty to bym chętnie Ci zabrała ;p
    Obserwuję ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. wow ! jaka "gorąca" stylizacja :P fiu- fiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bosko!

    rousse-inspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Cię w takich kobiecych, seksownych zestawach - jesteś do nich stworzona!

    A piesków zazdroszczę maksymalnie - ja chcę jednego <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  9. mega look! wyglądasz bajecznie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Boska sukienka, świetnie wygląda z czerwonymi szpilkami.

    Pozdrawiamy
    manastyl.startblog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze zainwestowałaś pieniądze: szpile miniówa są piękne. Wyglądasz bosko.

    OdpowiedzUsuń