czwartek, 6 czerwca 2013

Bring The Noise

Ostatnio razem z Michałem coraz częściej skupiamy się na obserwacji powszechnej cechy ludzkiej, jaką jest ciekawość. Wyjęcie w Warszawie aparatu fotograficznego zawsze wywołuje ogromne zainteresowanie wśród przechodniów. Zastanawiam się, czy to przypadkiem nie sama obecność aparatu wywołuje takie emocje, że ludzie bezwiednie wpatrują się w niego bez pardonu przez kilka minut (w końcu kto robi zdjęcia lustrzanką, a nie iphone'em??!! ). Czy może to jednak ja, małpując przed obiektywem, przypominam ludziom okaz w zoo, który trzeba oglądać, a najlepiej jeszcze sfotografować. No i tak się ostatnio zdarzyło dwa razy, że oprócz ciekawskich, ludzkich wzroków wlepionych w tę dziwną sytuację, jaką jest robienie zdjęć, co odważniejsze osobniki wyjęły swoje superfony i zaczęły robić superfocie. Nigdy nie przejmuję się przechodniami, ale wyjęcie ich telefonów spowodowało, że z czerwonymi wypiekami na buzi, zwijam swój tabor cygański i czym prędzej zmieniam miejsce :) Dzisiejsze zdjęcia zrobione zostały więc w dosyć spokojnym miejscu, gdzie jedynymi osobami oglądającymi moje wygibasy byli siedmioletni chłopcy, grający w piłkę :)

cap- Crooks and Castles
top- Topshop
pants- Zara
jacket- Second Hand 
shoes- Jeffrey Campbell

Lately, me and Michael have been focusing on observing a common characteristic of human being, which is curiosity. Using a camera in Warsaw always meets a great buzz among people in the street. I am just wondering if it's not only presence of a camera which provokes such emotions, causing people to stare at it inadvertently for couple of minutes(for who takes pictures with reflex camera instead of iphone??!!). Or maybe I am reminding people of a specimen in a ZOO by posing in front of the lens? In a result some of the people weren't satisfied with simply gawking at us and started to take superphoties with their super-dooper-phones. Gapes have never bothered me, but taking pictures by them made me blush, take all the stuff and change shooting place. Therefore, today's pictures were made in quite peaceful place where only 7-year old boys playing soccer/football were able to watch my contortions.
















20 komentarzy:

  1. Śliczny look, wygodny,na luzie i oto chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Figura świetna!:)
    W Wwie to chyba już normalne, że się robi zdjecia:) ja nie zauważyłam żeby przechodniów to szokowało ;D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  3. extra zestaw !!! i świetny brzuszek :*

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny zestaw ;) bardzo lubię takie luźne, sportowe połączenia ;) szkoda, że nie zrobiłaś zdjęcia butów całkiem bokiem bo chętnie zobaczyłabym jak się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądasz fenomenalnie!
    świetne dresy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne pomysł na nagłówek ! oj co za uroczy brzuszek ! Wyglądasz fantastycznie !

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacyjne wyglądasz :)

    Interesujący blog i dodaję do obserwowanych oraz zapraszam do siebie :)

    http://daariaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna stylizacja :) a skąd masz t.ą cudowną biżuterię? ( w szczególności chodzi o naszyjnik) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naszyjnik kupiłam 3 lata temu w Primark za 2 funty :)

      Usuń
  9. love itttttttt! <3
    obserwujemy?
    http://swaggiex.blogspot.com
    buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie spodnie :D Zapraszam do siebie i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny styl!!! Uwielbiam takie ciuszki
    Pozdrawiam Serdecznie:)
    www.zocha-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. wow, pełna profeska! idealny zestaw, fajny styl, a czapa i biżuteria mogłyby trafić i do mojej szafy ;)

    OdpowiedzUsuń